Dom, rodzina - z kraju i ze świata z osobistej perspektywy: prywatny blog prywatnej osoby
Flag Counter

różne

piątek, 02 lutego 2018

źródło

/.../  Nie ma dnia, żebym sobie nie przypominała, jak mnie dotykał w tańcu. Trudno mi pogodzić się z tym, że jest gejem. Prawie rok temu poleciał do Meksyku na warsztaty tańca. Wsiadłam za nim do samego samolotu. Kiedy mnie zobaczył, powiedziałam wprost: „Grzesiek, ja cię kocham”. Liczyłam, że go to poruszy, ale miał dziwną minę. Odparował, że ma napięty grafik i nie będzie się ze mną spotykać tam na miejscu. Dwa tygodnie przepłakałam w pokoju hotelowym. Czułam się idiotycznie, ale nadzieja do dziś się we mnie tli”’ - opowiada kobieta. - Może gdybym była młodsza, toby jednak się skusił?

Od tamtego czasu nie widzieli się już kilka miesięcy, ale ona wciąż cierpi. I marzy o swojej wielkiej, niespełnionej miłości.

Czy spotkanie z rzeczywistością może być tak bolesne, że podświadomie wybiera się życie oparte na fantazjach? /.../

W praktyce psychologicznej często spotyka się osoby, które nie potrafią dojść do siebie po rozstaniu i na wszelkie sposoby unikają konfrontacji z faktami. Teresa, podobnie jak Oskar, nie dopuszcza do siebie, że po raz kolejny została odrzucona. Woli karmić się iluzją, że kiedyś jeszcze będą razem. Złudzenia pozwalają jej funkcjonować w stabilnym nastroju, utrzymać równowagę emocjonalną oraz samoocenę. W przypadku odrzucenia samoocena może gwałtownie się obniżyć. Człowiek czuje się nikim i dewaluuje wszystko, co w nim dobre. /.../

zaczynają analizować: dlaczego skazują siebie na takie cierpienie? Dlaczego katują się miłością do kogoś obojętnego?

Leczenie ran przypomina proces żałoby. Najpierw ból wydaje się nie do zniesienia, przywołuje przykre, pełne odrzuceń wspomnienia. Ale w końcu stopniowo odzyskuje się równowagę. Uzdrawiające jest nie tylko skonfrontowanie się z prawdą, ale przede wszystkim przejście z roli bezbronnego dziecka do roli zdrowego dorosłego.

Konstatacja, że przeszłości nie można zmienić, a miłość rozumiana jako podporządkowanie drugiemu człowiekowi nie jest prawdziwym uczuciem. Że nie będzie ponownego dzieciństwa, nie będzie właściwie kochającej mamy czy niepijącego taty. To stopniowy proces. Jego uwieńczeniem jest odzyskanie siły do wchodzenia w dorosłe relacje, oparte na równości partnerów względem siebie. /.../

---

Jak szybko się zakochujesz?

Ellen Page ożeniła się

Rozmowa z sojuszniczym ojcem

11:16, katarzynaformela , różne
Link Dodaj komentarz »
piątek, 26 stycznia 2018

Całość TUTAJ

/.../ Ktoś, kto jest blisko z ludźmi, na ogół wie, na czym to polega. Co nie oznacza, że potrafiłby podać definicję. A jeśli komuś tak się życie ułożyło, że bliskości nie doświadcza i nie okazuje, to nie bardzo wie, czym ona jest. Nie rozumie, czym się różni od takich form relacji jak na przykład współpraca, kolegowanie się czy zakochanie. 

- Bywają przelotne olśnienia bliskością. Spędzamy z kimś cały wieczór, weekend, nawet dwa tygodnie, wydaje się, że nadajemy na tej samej fali, ale przychodzi następny dzień, powrót z wyjazdu integracyjnego albo wakacji, i okazuje się, że w naszym prawdziwym życiu nie ma miejsca na tę relację. Z jakichś powodów nie wyłoniła się z niej prawdziwa bliskość - nacechowana troską i otwartością, czyli dwoma zasadniczymi elementami bliskiej relacji. /.../

bliskość to nie jest coś, co jest w głowie jednej osoby. /.../

- Bliskość, zwłaszcza ta dorosła, zakłada istnienie granic - jesteśmy odrębni, jesteśmy różni. Na tym między innymi polega jej wartość, że mimo tych granic i różnic jesteśmy się w stanie spotkać i nawet zaciekawić innością drugiego człowieka. /.../

Notabene, jeśli chodzi o związki erotyczne, taka symbioza ma katastrofalne skutki, bo jak ludzie są ze sobą stopieni, to trudno o fascynację erotyczną czy - w ogóle - fascynację drugą osobą. /.../

związki ludzi, którzy się boją bliskości, często się rozpadają w dramatyczny sposób. Nieświadomy lęk przykrywany jest na przykład furią, złością na drugą osobę, w której upatruje się źródła całego problemu /.../

Jeżeli ktoś mówi: "Chcę być z ludźmi bliżej i wiem, że tego nie umiem i do tej pory robiłem różne rzeczy, żeby sobie i innym to utrudnić", to ma już za sobą pierwszy krok do tego, żeby się bliskości uczyć. Bo jej się można nauczyć, pod warunkiem że weźmie się za to odpowiedzialność. Trzeba się najpierw rozejrzeć, z kim w ogóle ma się ochotę być blisko, bo przecież nie z każdym, co nam przeszkadza, czego się boimy, no i jak chcemy, żeby to wyglądało. /.../
---

Proponowany film: "Tamte dni, tamte noce"

Zdjęcie użytkownika TVN24.



22:56, katarzynaformela , różne
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 31 lipca 2017

SPACEROWICZE

Nastał nowy obyczaj. Wieczorami ze zniczem,
Ulicami Warszawy chodzą spacerowicze.
W towarzystwie sióstr, braci, koleżanek i teściów,
Lubią przejść się, tak sobie, po Krakowskim Przedmieściu.
Gmach przy placu Krasińskich ulubionym jest tłem.
Nic tak dobrze nie robi jak spacerek przed snem.

Kraków, Wrocław, Łódź, Poznań, wszystkich miast nie wyliczę,
Nawet w małych miasteczkach chodzą spacerowicze.
Idą całe rodziny, dzieci z mamą i tatą,
Spontanicznie, masowo, wyszli tłumnie, choć lato.
Nowa świecka tradycja już dotarła na Hel.
Gdy się waży los kraju, wspólny łączy nas cel.

Po spacerze, jak zwykle, telewizor otwieram,
Słucham, patrzę i oczy ze zdumienia przecieram.
Ponoć była nas garstka. Ewidentnie ktoś kłamie.
Przecież byłem, widziałem, ludzie szli ramię w ramię.
W TV Info, w Jedynce, w żywe oczy ktoś łże.
Nic dziwnego, że w tłumie gniew narasta i wrze.

Obok mnie zwykli ludzie, młoda para szła z dzieckiem.
Okazuje się teraz, że to mordy zdradzieckie,
Taki przekaz wyraźnie płynie z kręgów rządowych,
Że te młode dziewczęta, to ubeckie są wdowy.
Że to spisek, a układ, co od zdrady nie stroni,
Oderwany od koryt, histerycznie się broni.

- Wolne sądy! - wołają dziś obrońcy Temidy.
Zdaniem władzy to zdrajcy, gawiedź, ścierwa i gnidy.
- Konstytucja! – tłum krzyczy przeciw rządom satrapy.
Trzeba zamknąć im usta! Według posła drą japy.
Pan minister w tym widzi hybrydowe ataki,
Że wszystkiemu jest winien gorszy sort i lewaki.

Dostrzegł w tłumie Rodaków pewien docent, historyk,
Komunistyczne złogi, bolszewickie upiory.
Prominentny polityk, widząc twarze szczęśliwe,
Mówi: bydło, kanalie, bagno, szmaty parszywe.
Winni są niewątpliwie temu co dziś się dzieje:
Agentura, hołota, komuniści, złodzieje.

Aż mi trudno uwierzyć, ile wyzwisk w tych słowach,
Jaki kit ludziom wciska propaganda rządowa,
Jak Rodakiem pogardza Narodowiec szalony,
Pismak, autor wypocin, nawet ksiądz wprost z ambony.
Ma się karmić tym jadem prosty chłop i emeryt,
Że to nie są Polacy. Tylko kto, do cholery?

Bądźmy razem. W nas siła. Wierzę w zwarty nasz szereg.
Jutro znowu pójdziemy na wieczorny spacerek.
Zdemaskujmy tę władzę, jej prawdziwe oblicze.
Palmy znicze! Czas krzyczeć! Naprzód, spacerowicze!
Liczę na was w zwycięskiej walce Dobra ze Złem.
Bądźmy czujni. Do dzieła. Dość gadania. Ad rem.

© MKWD (Muzyczny Kabaret Wojtka Dąbrowskiego)
Druk: tygodnik Passa, nr 30 (871), 27 lipca 2017

22:42, katarzynaformela , różne
Link Dodaj komentarz »
środa, 14 czerwca 2017
niedziela, 21 maja 2017
piątek, 12 maja 2017
niedziela, 09 kwietnia 2017
niedziela, 11 września 2016
wtorek, 30 sierpnia 2016

 

---

Proponowany film dokumentalny: "Początek ludzkości"


20:58, katarzynaformela , różne
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 29 sierpnia 2016

Zamieściłam właśnie informację o wczorajszych uroczystościach pogrzebowych "Inki" w Gdańsku i wszystkim co wokół tego się wczoraj działo...

Wchodzę na blog i co widzę? Ilość wejść na blog w ostatnim tygodniu to liczba prawie 92.000! To nowy rekord. :)

Dziękuję za Wasze zainteresowanie moim blogiem i oczywiście zapraszam wszystkich  i wszystkie z Was tutaj ponownie!

Udanego tygodnia. Niech moc będzie z nami. :} 


08:16, katarzynaformela , różne
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 25 lipca 2016

 

---

vaginoplasty peaches slide christeene

19:05, katarzynaformela , różne
Link Dodaj komentarz »
piątek, 08 lipca 2016
poniedziałek, 20 czerwca 2016
czwartek, 26 maja 2016

źródło

Drodzy Państwo,


Jestem oburzona tym , że w ostatnim czasie środowiska polityczne i narodowe wykorzystują wizerunek i życiorys mojego dziadka dla własnych, partykularnych interesów i rozgrywek.

Rtm. Witold Pilecki służył nie Polsce podzielonej , ale Polsce wolnej od uprzedzeń, podziałów i nienawiści. Witold nie dzielił ludzi ze względu na światopogląd i wyznanie, nikogo nie wykluczał. Był człowiekiem wielkiej wiary w Boga i człowieka.

Szczególny mój sprzeciw wywołały marsze w Toruniu i wczorajszy w Łodzi zorganizowany przez ONR i Młodzież Wszechpolską w czasie trudnym dla naszej rodziny, w rocznicę zamordowania dziadka. 
 

Proszę wszystkich Patriotów: zapoznajcie się z życiorysem i raportami Witolda.
Patriotyzm i nacjonalizm to przeciwieństwa!... Patriota chce DOBRA dla kraju, nacjonalista chce kraju dla siebie...

Z poważaniem Beata Pilecka-Różycka

Warszawa, 26 maja 2016


Nacjonalista chce kraju dla siebie


20:50, katarzynaformela , różne
Link Komentarze (1) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5