Dom, rodzina - z kraju i ze świata z osobistej perspektywy: prywatny blog prywatnej osoby
Flag Counter

homofobia

niedziela, 30 listopada 2014

źródło

Notka w której poznajemy fiksację wybitnego polskiego ekonomisty na punkcie wielofunkcyjnego odbytu. /.../ 

lot powrotny Lufthansą przypomniał mi, na jakich wartościach budowana jest Unia Europejska. Chciałem obejrzeć film, żeby jakoś zabić czas do posiłku i wybrałem komedię p.t. Nowoczesna rodzina. I co widzę, dwóch miłośników wielofunkcyjnego odbytu, w tym jeden bardzo gruby, którzy już adoptowali dziewczynkę, a teraz będą adoptowali chłopca. I główny dylemat jaki mają, to czy impreza na której to ogłoszą ma być skromna, czy huczna. Wesoło, uśmiechy, fajnie, cool, osom. A potem wybrałem film, gdzie jest normalna rodzina i co widzę, zaharowaną kobietę, która poświęca się i zaniedbuje, żeby wychować dzieci, i ciągle kłoci się z mężem. Przekaz był jednoznaczny, miłośnicy wielofunkcyjnego odbytu to lepsi rodzice niż normalna rodzina, gdzie jest mama i tata.

/.../ Gdyby panu Krzysztofowi Rybińskiemu, PhD przytrafiło się nieszczęście w postaci raka odbytu, to ja mu naprawdę współczuję, bo zapewne jako niezłomny zwolennik normalnego, jednofunkcyjnego odbytu nie pozwoli sobie nic do niego włożyć, ani w celach diagnostycznych, ani terapeutycznych, a wtedy ledwo się obejrzy, a zablokowanie światła jelita sprawi zapewne, że dozna kałowymiotów. Wtedy też, wreszcie, zapanuje jedność między znaczeniem a formą treści wylewających się jego ust... /.../


10:19, katarzynaformela , homofobia
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 09 listopada 2014
poniedziałek, 25 sierpnia 2014
środa, 21 sierpnia 2013
wtorek, 20 listopada 2012

natemat.pl

O raporcie Kampanii Przeciw Homofobii na temat homofobii w polskich szkołach, wciąż żywych pomysłach "leczenia" osób o orientacji innej niż heteroseksualna i braku odpowiedniej edukacji antydyskryminacyjnej w polskich szkołach pisze edukatorka Pontonu Marta Kołacka /.../

O tym, że osoby LGBT nie mają łatwo w szkołach ani domach rodzinnych wiedzieliśmy już wcześniej – z badań jakie przeprowadziliśmy, z telefonu zaufania i innych wiadomości, które dostajemy od młodzieży. O innych orientacjach niż heteroseksualna w szkołach praktycznie się nie mówi, a jeśli temat ten jest już poruszany, to powtarzane są mity i zabobony (orientację seksualną można sobie wybrać, geje to pedofile, wszyscy homoseksualiści chorują na AIDS itd.).
Dzieciaki są pozostawione same sobie tym bardziej, że rodzice traktują ten temat jak tabu lub sami nie mają realnej wiedzy. Nieraz dochodzą do nas wręcz dramatyczne relacje młodych ludzi, którzy zostali odrzuceni przez najbliższych (Raport „Skąd wiesz?”).

Z poradnictwa na forum, mailowego czy telefonicznego wiemy, że młodzież nie ma wiedzy na temat osób nieheteroseksualnych, a jakiekolwiek podejrzenie, że mogłoby się być homoseksualnym, napawa lękiem. Dotyczy to szczególnie chłopców, którzy bardzo boją się etykietki „pedała”. Pytają więc, czy jeśli spojrzeli na innego chlopaka i uznali go za atrakcyjnego, czy to czyni to ich gejem?

O problemach, jakie spotykają osoby homoseksualne przekonuję się w pracy terapeutycznej z nastolatkami. Strach przed odkryciem orientacji nieheteroseksualnej czy faktyczne doświadczenie odrzucenia przez rodzinę bądź rówieśników bardzo często prowadzi do fobii szkolnej lub społecznej, depresji, anoreksji lub innego rodzaju zaburzeń. Praca nad zaakceptowaniem siebie i swoich preferencji oraz ujawnieniem się wśród najbliższych jest zwykle żmudna i długotrwała, nawet w dużym, liberalnym mieście.

Młodym ludziom wmawia się, że jeśli tylko chcą, mogą się zmienić, poddać leczeniu. Mam wrażenie, że rodzice i wychowawcy nie zdają sobie sprawy jakie tortury proponują. „Terapia” prowadzona w ubiegłym wieku polegała na wytworzeniu awersji seksualnej przez karanie reakcji seksualnej. W praktyce „leczenie” najczęściej polegało na rażeniu prądem, gdy mężczyzna reagował erekcją na materiały pornograficzne przedstawiające innych mężczyzn. W ten sposób wytwarza się strach i niechęć do seksu, a osoba poddana takiemu „leczeniu” traci ochotę na seks i unika zbliżeń. Nie sprawia to, że staje się zainteresowana płcią przeciwną. Nie ma żadnej, naukowo potwierdzonej terapii czyniącej z osoby homoseksualnej osobę heteroseksualną. Dostępne drogi zmiany koncentrują się na negowaniu i wypieraniu homoseksualności.

Dorastanie zwykle nie jest nie jest proste, a odkrycie swojej nieheteroseksualnej natury czyni je jeszcze bardziej złożonym. Jako dorośli mający codzienny kontakt z młodzieżą, możemy młodym ludziom pomóc przez propagowanie rzetelnej edukacji seksualnej, reagowanie na przemoc czy zwalczanie mitów. Albo przynajmniej nie niszczmy ich poczuciem winy czy strachu.

15:16, katarzynaformela , homofobia
Link Dodaj komentarz »
środa, 14 listopada 2012

lublin.gazeta.pl

Najbardziej nie lubimy Romów. Chorych psychicznie się boimy, a już nie do zniesienia byłoby to, że mamy homoseksualnego szefa. Takie wnioski płyną z rządowego raportu o tolerancji /.../
Zmieniać nastawienia do inności

Nie lubimy też osób homoseksualnych, ale uwaga - mężczyzn. Podobnie jest na Śląsku, Podkarpaciu i Pomorzu. Średni dystans do gejów wynosi w tych województwach 56 pkt., podczas gdy w całym kraju - 34.

A już całkowicie jesteśmy przeciwni temu, aby taka osoba była naszym bezpośrednim przełożonym. W dalszej kolejności "dyskomfort" w takiej sytuacji odczuwalibyśmy w przypadku Wietnamczyków i Żydów.

Piotr Skrzypczak ze stowarzyszenia Homo Faber zwraca uwagę, że do tej pory nie było aż tak szerokich badań w tym zakresie. A ich przygotowanie jest trudne, bo trzeba odpowiednio skonstruować pytania w ankiecie. - Tak, żeby odpowiadający wyrażał swoje prawdziwe myśli - mówi.

Zdaniem Skrzypczaka, żeby zmienić nastawienie społeczne do "inności", trzeba szeroko zakrojonych działań. - Głównie edukacyjnych połączonych ze zmianą prawa. Zresztą w konstytucji mogą być zapisane górnolotne hasła, ale co z tego jeśli nie ma prawnych procedur, aby je realizować. To jest projekt na pokolenia, a nie na dwa lata - zauważa.

 

Artur Zawisza o osobach homoseksualnych

09:38, katarzynaformela , homofobia
Link Dodaj komentarz »
piątek, 02 listopada 2012

newsweek.pl

Wyśmiewane, straszone psychiatrykiem, szarpane, czasami bite. Ale najczęściej niewidoczne, ukryte w szafie. Właśnie powstał raport o lesbijkach na polskiej wsi. /.../

 

Jak wynika z raportu FPK, ponad połowa lesbijek z wiosek i miasteczek, które zdecydowały się ujawnić swoją orientację, miała z tego powodu kłopoty. Poznały różne odcienie przemocy: szturchanie, bicie, nawet gwałty naprawcze. „Matka ośmieliła się uderzyć mnie w twarz, gnębiła, prześmiewała, twierdziła, że lesby są chore psychicznie” – pisała jedna z uczestniczek badania.

Inna opowiadała, czym skończyło się dla niej i partnerki wyjście na dyskotekę: „Obie zapomniałyśmy się, wpadając w wir tańca. Jakaś nieznajoma zaatakowała mnie od tyłu. Gdy wyszłyśmy z klubu, ona czekała tam na nas z koleżanką i kolegami. Obie zostałyśmy pobite, słysząc przy tym: »Nie mamy nic do lesbijek, ale…«”.

Najczęściej jednak lesbijki opowiadały o wrzaskach i groźbach. – No, ja ci dam Dni Równości i Tolerancji! – krzyczała do młodej kobiety jej matka. Inną rodzina chciała z homoseksualizmu wyleczyć. Jeszcze inna od koleżanki z pracy usłyszała, że jest nienormalna. Bo zagląda sobie „z innymi dziewczynami w cipki”. /.../

 – Prawda jest lepsza od milczenia – uważa Beata. Tylko czy zawsze?

13:52, katarzynaformela , homofobia
Link Dodaj komentarz »
środa, 31 października 2012
poniedziałek, 29 października 2012

wyborcza.pl

Ksiądz na religii śmieje się z gejów i lesbijek, opowiada kawały o homoseksualistach i zawsze, kiedy to mówi, patrzy się na nas. Pani na lekcjach wychowania do życia w rodzinie także obraża ludzi homoseksualnych, mówi, że kochanie ludzi tej samej płci jest chore i nienaturalne - pisze nastolatka w liście do "Gazety"
19:05, katarzynaformela , homofobia
Link Komentarze (1) »
niedziela, 14 października 2012

deser.pl

/.../ To przez co przeszedłem to nic w porównaniu z tym, z czym spotykają się przeciętni geje i lesbijki - wyznał Timothy. Pieniądze ze sprzedaży jego książki zostaną przeznaczone na placówki dla bezdomnych osób homoseksualnych.

11:01, katarzynaformela , homofobia
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 11 października 2012

rzeszow.gazeta.pl

Kuratorium oświaty nie wyciągnęło żadnych konsekwencji wobec nauczycielki, która wygłaszała homofobiczne teorie. Według prof. Lwa-Starowicza takich nauczycieli jest cała rzesza i zostali tak ukształtowani przez książki akceptowane przez MEN
Są już wyniki kontroli przeprowadzonej przez kuratorium w gimnazjum w Wiązownicy na Podkarpaciu. Przypomnijmy: Elżbieta Haśko, nauczycielka wychowania do życia w rodzinie, mówiła uczniom na lekcji, że homoseksualizm jest jednym ze skutków pornografii. Po lekcji na swoim profilu na Facebooku napisała, że "homoseksualizm trzeba leczyć", by ludzie o takiej orientacji byli szczęśliwi.

Dr Andrzej Depko, wiceprezes Polskiego Towarzystwa Medycyny Seksualnej, mówił w Radiu TOK FM, że nauczycielka nie powinna uczyć wychowania do życia w rodzinie. - Wprowadza zamęt i zamieszania w głowach młodych ludzi. Przyczynia się do nietolerancji - mówił seksuolog. /.../
"Ministerstwo akceptuje takie poglądy"

- Kabaret - ocenia prof. Zbigniew Lew-Starowicz, krajowy konsultant ds. seksuologii. Wyniki kontroli kuratorium nie dziwią go. - Co mogło znaleźć kuratorium, skoro pod jego opieką były realizowane treści programowe? - pyta retorycznie.

- Nauczycielka stała się kozłem ofiarnym. Przypadek sprawił, że jej poglądy zostały ujawnione. Ona należy do dużej rzeszy nauczycieli, którzy w tym duchu pojmowania homoseksualizmu zostali urobieni. Przez lata byli tak kształceni pod szyldem MEN, takie treści przekazywano im na szkoleniach. Takie poglądy są obecne w książkach dopuszczonych przez MEN - tłumaczy prof. Lew-Starowicz.

Przypomina też, że homoseksualizm nie jest chorobą, o czym świadczy chociażby stanowisko Światowej Organizacji Zdrowia. Uważa też, że wyciąganie konsekwencji wobec nauczycieli głoszących poglądy takie jak nauczycielka z Wiązownicy nie ma sensu. - Trzeba zacząć od MEN i tam dokonać reformy. Zacząć od "generałów", a nie zajmować się "żołnierzami". Karać żołnierzy, że wykonują rozkazy generałów? To byłoby na głowie postawione - ocenia profesor.

"Rządy nie chcą wojny z Kościołem"

I dodaje: - Ci "generałowie" teraz udają liberałów. Ponieważ jesteśmy w Unii Europejskiej, są publikacje Światowej Organizacji Zdrowia, to "generałowie" łagodzą wypowiedzi na temat homoseksualizmu. Nie chcą kłopotów. Ale myślą tak samo jak "żołnierze". Edukacją seksualną zajmuję się od 1968 roku. Żaden rząd nie zmieni podejścia w zakresie edukacji seksualnej, bo nie chce wojny z Kościołem - stwierdza prof. Lew-Starowicz.
15:02, katarzynaformela , homofobia
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 09 października 2012
wtorek, 02 października 2012

tokfm.pl

"Homoseksualizm trzeba leczyć, bo nikt z tych ludzi nie jest prawdziwie szczęśliwym" - pisze na facebooku nauczycielka wychowania do życia w rodzinie. - Homoseksualiści są szczęśliwi. Przestają być, gdy społeczeństwo usiłuje im wmówić, że ich życie jest nieprawidłowe - komentuje dla TOK FM dr Andrzej Depko. - Tej pani nikt nie pomoże, bo na głupotę nie ma lekarstwa - dodaje.
Pracująca od dziewięciu lat jako pedagog w gimnazjum w Wiązownicy (woj. podkarpackie) Elżbieta Haśko ujawniła ostatnio na profilu na Facebooku swoje przemyślenia. Czytamy: "W homoseksualizmie biorą udział częściowo czynniki genetyczne, ale największe znaczenie odgrywa odpowiednie wychowanie psychoseksualne w domu. Z całą pewnością można go leczyć, a nawet trzeba, bo nikt z tych ludzi nie czuje się prawdziwie szczęśliwym wewnętrznie (wiem, bo znam takie osoby)!!! To dla moich uczniów... bo dziś wywiązała się dyskusja na ten temat..." - napisała 20 września pani pedagog, której "znajomymi" są także uczniowie.
 
- Trudno z pewnymi poglądami polemizować - komentuje dr Andrzej Depko, wiceprezes Polskiego Towarzystwa Medycyny Seksualnej. - Tej pani nikt nie pomoże, bo na głupotę nie ma lekarstwa. To jest na swój sposób przypadek beznadziejny - dodał.

Gimnazjum - newralgiczny czas rozwoju

Zdaniem dr. Depki postawa nauczycielki z Wiązowicy przede wszystkim zaburza sposób pojmowania świata uczniów. - Dostarcza też nieprawidłowej wiedzy. Łamie tym samym Powszechną Deklarację Praw Seksualnych człowieka, rekomendowaną przez Światową Organizację Zdrowia. Deklaracja mówi, że edukacja musi się opierać na wynikach rzetelnych badań naukowych i musi być zgodna z osiągnięciami współczesnej nauki. A współczesna nauka nie traktuje homoseksualizmu jako choroby - podkreślał seksuolog.

- Tylko i wyłącznie choroby można leczyć. Można leczyć tych, którzy mają depresję, katar, zapalenie płuc. Homoseksualizm nie jest żadną z chorób. A przedstawianie tego jako choroby jest postępowaniem błędnym. Wyrażanie takich opinii zwłaszcza do młodych ludzi jest działaniem szkodliwym - kontynuował.

Nie są szczęśliwi? Tak, przez społeczeństwo

Depko zwracał uwagę na słowa nauczycielki o tym, że homoseksualiści nie sa wewnętrznie szczęśliwi i dlatego trzeba ich leczyć.

- To wynika z jej wyobrażenia. Homoseksualiści są szczęśliwi wewnętrznie. Tylko przestają być, w momencie, gdy społeczeństwo w którym żyją usiłuje im wmówić, że ich życie jest nieprawidłowe - komentował.

- Gdy żyją w społeczeństwach, które nie wciskają nosa do cudzych sypialni funkcjonują wspaniale - dodaje.

To mamy leczyć też kobiety, które nie chcą mieć dzieci?

Zdaniem dr. Depko homoseksualiści mogą być w Polsce nieszczęśliwi, bo u nas pogląd o prymacie prokreacji i podporządkowania zachowań seksualnych człowieka tylko i wyłącznie rozmnażaniu.

Jak porównuje, myślenie takimi kategoriami doprowadza do pomysłu leczenia kobiet, które nie chcą mieć dzieci, a prowadzą życie seksualne.

- A to jest ich świadomy wybór. I co? One również powinny być leczone, bo nie są szczęśliwe wewnętrznie, bo nie spełniają się biologicznie? - pyta dr Depko.

Nie powinna być nauczycielką

Depko uważa, że nauczycielka nie powinna już uczyć wychowania do życia w rodzinie. - Nie ma do tego predyspozycji. Dokonuje wartościowania, do czego nie jest uprawniona. Wprowadza zamęt i zamieszania w głowach młodych ludzi. Przyczynia się do nietolerancji albo wręcz do sprawienia, że ci którzy mają takie [homoseksualne] inklinacje, że nie będą się czuli szczęśliwi przez kolejne lata - ostrzega seksuolog.
13:20, katarzynaformela , homofobia
Link Dodaj komentarz »
sobota, 22 września 2012
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 7