Dom, rodzina - z kraju i ze świata z osobistej perspektywy: prywatny blog prywatnej osoby

via GIPHY

Flag Counter

rozwody

piątek, 28 listopada 2014
piątek, 07 września 2012

"Jestem za homomałżeństwami, ponieważ jestem za homorozwodami" - powiedziała rockerka Melissa Etheridge w najświeższym telewizyjnym wywiadzie. Melissa wie, co mówi: po rozstaniu ze swą partnerką Tammy Lynn Michaels, z którą żyła w rejestrowanym konkubinacie (w Kalifornii małżeństwa jednopłciowe są nielegalne), musiała przejść przez wyjątkowo skomplikowany prawnie proces rozwodowy i podziału majątku. Dwa lata trwała jej prawnicza batalia o prawa rodzicielskie do opieki nad dwójką dzieci (Melissa i Tammy mają bliźniaki, dawca spermy był anonimowy, więc na szczęście nie był trzecią stroną w procesie).

"Okazało się, że rozwód z rejestrowanego konkubinatu kosztował mnie 2 razy tyle, ile kosztowałby heteryka/czkę!" (źródło)

22:03, katarzynaformela , rozwody
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 14 sierpnia 2012

echodnia.eu

Przez ostatnie 10 lat znacznie przybyło osób rozwiedzionych i związków partnerskich. Rodzina najlepiej trzyma się w Świętokrzyskiem.

Zmienia się model rodziny. Od poprzedniego spisu z 2002 roku w Polsce nastąpił wyraźny kryzys małżeństwa i wzrosła tendencja do życia w nieformalnych związkach. O 30 procent więcej jest osób rozwiedzionych i aż o 80 pozostających w związkach partnerskich.

Fikcja – tak można określić strukturę stanu cywilnego Polaków. Deklaracje życia w związkach małżeńskich i posiadania statusu panien i kawalerów nijak się mają do stanu faktycznego – wynika z raportu Głównego Urzędu Statystycznego sporządzonego na podstawie Narodowego Spisu Powszechnego z 2011 roku.

W porównaniu do wyników spisu z 2002 roku struktura ludności według stanu cywilnego prawnego nie zmieniła się zbyt wiele. Liczba kawalerów i panien jest podobna jak 10 lat wcześniej. O 2 punkty procentowe zmniejszył się natomiast odsetek osób pozostających w małżeństwie. Jest to spowodowane niską liczbą zawieranych małżeństw, którym nie sprzyja trudna sytuacja na rynku pracy, dotykająca znaczną liczbę młodych ludzi i tym samym utrudniająca podejmowanie decyzji prorodzinnych. Natomiast istotnie, bo o około jedną trzecią, przybyło rozwiedzionych.

Dane na temat deklarowanego prawnego stanu cywilnego różnią się jednak znacznie od stanu faktycznego. Od poprzedniego spisu ludności przybyło w Polsce panien i kawalerów, ale... tylko na papierze. W rzeczywistości jest ich mniej od 2 do nawet 16 procent w stosunku do liczb ilustrujących stan prawny. Oznacza to, że wielu małżonków pozostaje w separacji lub tworzy związki partnerskie z innymi osobami.

20:21, katarzynaformela , rozwody
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 06 czerwca 2011

28 maja b.r. mieszkańcy ultrakatolickiej (98 proc. obywateli deklaruje wyznanie katolickie) Malty w ogólnonarodowym referendum opowiedzieli się za legalizacją... rozwodów. Do tej pory Malta była jednym z dwóch krajów na świecie, gdzie prawo zakazywało rozstań.

Większa część głosujących (53 proc.) zgodziła się na wprowadzenie możliwości rozwodu po 4 latach separacji. Dotychczas władze Malty uznawały wyłącznie rozwody przeprowadzone za granicą, a także unieważnienia małżeństw zgodne z nauką Kościoła Katolickiego. Owe "stwierdzenia nieważności" często mylone są z rozwodami, których Kościół Katolicki całkowicie zabrania. Czym różni się rozwód od stwierdzenia nieważności?

Wady zgody katolików

Rozwód traktuje się jako zakończenie związku. Stwierdzenie nieważności zakłada zaś, że w chwili zawierania związku doszło do nieprawidłowości związanych z przekroczeniem norm kodeksu kanonicznego, które sprawiają, że ślub uznaje się za nieważny. W Kodeksie prawa kanonicznego ( ogłoszony przez Jana Pawła II w 1983 r.) można znaleźć 12 "przeszkód zrywających", które mogą być podstawą do stwierdzenia nieważności małżeństwa. Znalazły się wśród nich m.in. impotencja, publicznie złożony wieczysty ślub czystości, uprowadzenie, małżonkobójstwo, a także pokrewieństwo i powinowactwo. Unieważnienie związku może zostać również oparte na występowaniu "wad zgody małżeńskiej" takich jak "brak wystarczającego używania rozumu" (np. choroba umysłowa, stan odurzenia narkotycznego), "niezdolność do podjęcia istotnych obowiązków małżeńskich" (np. impotencja) czy "podstęp" (np. ukrywanie niepłodności).

Jedynie Filipiny

Po ogłoszeniu wyników referendum premier Malty,Lawrence Gonzi, ogłosił, że rozwody zostaną wprowadzone do prawa cywilnego. Jeżeli tak się stanie, jedynym krajem, w którym rozwody pozostają nielegalne, będą katolickie Filipiny. Chrześcijaństwo (rzymskokatolickie) jest jedyną spośród tzw. trzech wielkich religii, która nie zezwala na rozwody. Inaczej do kwestii nieudanych związków małżeńskich podchodzą żydzi i muzułmanie. Dopuszczają rozwody, choć nie ułatwiają ich swoim wyznawcom.

Niemiły, ale dozwolony

Choć islam "generalnie zniechęca do rozwodu, a muzułmanie chętnie powtarzają, że jest on najmniej miłym Bogu uczynkiem ze wszystkich dozwolonych" muzułmanie mogą zakończyć swoje małżeństwa aż na trzy sposoby. Pierwszym jest apostazja (odejście od religii, które wśród fanatycznych muzułmanów może być karane śmiercią) jednego z małżonków, drugim - określenie czasu trwania małżeństwa w kontrakcie przedślubnym (na czas określony zawiera się np. tzw. "małżeństwa rozkoszy", popularne m.in. w Iranie). Trzecim sposobem jest talak, czyli rozwód.

 

Rozwód, rozwód, rozwód

"Koran w myśl koncepcji różnic płci, której hołduje, pozwala mężczyźnie, jako rozważniejszemu niż kobieta, decydować nie tylko o organizacji rodziny, ale także jej dezorganizacji w postaci rozwodu." Oznacza to, że prawo do zakończenia małżeństwa przysługuje głównie mężczyznom, którzy mogą oddalić swoje żony wypowiadając trzykrotnie "Ja ciebie nie chcę", "Jesteś rozwiedziona" lub "Rozwód, rozwód, rozwód". Mąż może wypowiedzieć te słowa kiedy zechce, jednak zwykle nie mają one skutku natychmiastowego (wyjątkiem jest rozwód pary, która jeszcze małżeństwa nie skonsumowała). Jeżeli kobietama miesiączkę lub niedawno urodziła, słowa wchodzą w życie po skończeniu krwawienia.

Trzy okresy iddah

Między wypowiedzeniem formuły rozwodowej, a faktycznym rozstaniem pary, powinien minąć pewien czas, zwany iddah. W tym czasie, trwającym zwykle trzy miesiące, kobieta nie może powtórnie wyjść za mąż, ponieważ może okazać się, że przed rozwodem zaszła w ciążę. W takim przypadku rozwód odracza się do czasu narodzin dziecka.

Radż'ah , czyli zmiana zdania

W trakcie trwania iddah mąż może zdecydować się na odwołanie swoich słów i przyjęcie żony z powrotem (jest to tzw. radż'ah , czyli zmiana zdania). Może to zrobić poprzez wypowiedzenie formuły np. "ja ciebie przyjmuję" lub przez rozpoczęcie współżycia seksualnego. Jeżeli tak się stanie kobieta wraca do męża bez konieczności powtórnych zaślubin. Jeżeli mężczyzna zdecyduje się na przyjęcie żony po tym czasie, musi ponownie ją poślubić, co wiąże się z koniecznością podarowania kobiecie tzw. mahru, czyli podarunku ślubnego.

Wolno im trzy razy

Mąż może trzykrotnie rozwieść się z żoną (zwyczaj pochodzi jeszcze z czasów przedislamskich). Po trzecim rozwodzie nie może już ponownie zawrzeć związku małżeńskiego z tą samą kobietą, chyba, że ta wyjdzie za innego mężczyznę i się rozwiedzie. Uczeni zastrzegają jednak, że nowy związek nie powinien być zawierany z intencją muhallil, czyli rozwodu i ponownego zamążpójścia, oraz powinien zostać skonsumowany.

Wykup się sama

Choć prawo do rozwodu przysługuje głównie mężczyznom, istnieje kilka rozwiązań, które ułatwiają rozstania kobietom. Pierwszym z nich jest przekazanie sprawy do sądu. W takim przypadku kobieta powinna dysponować niezbitymi dowodami na to, że jej związek nie powinien dłużej trwać. Żona może próbować udowodnić, że mąż jest impotentem albo złośliwie odmawia współżycia, nie potrafi utrzymać rodziny lub zaginął. Drugi sposób nosi nazwę "chul" i polega na tym, że kobieta "wykupuje się" z rąk męża, najczęściej zwracając mu sumę, którą wyłożył na prezent przedślubny. Ostatnim i najmniej popularnym sposobem jest przekazanie prawa do rozwodu żonie (talak it-tawifid). Najczęściej małżonkowie ustalają taką możliwość przed ślubem.

Całość

13:42, katarzynaformela , rozwody
Link Dodaj komentarz »