Dom, rodzina - z kraju i ze świata z osobistej perspektywy: prywatny blog prywatnej osoby
Flag Counter

adopcja

niedziela, 16 sierpnia 2015

źródło

Nie możesz mieć własnego dziecka, to adoptuj - radzą przeciwnicy in vitro. To absurd - denerwuje się Anna Krawczak, prezeska Stowarzyszenia "Nasz Bocian", zrzeszającego osoby zmagające się z niepłodnością. Jak przekonuje, nie każdy człowiek nadaje się na rodzica adopcyjnego, niezależnie od tego, czy może mieć biologiczne dzieci, czy nie. Poza tym w Polsce to rodzice czekają na dzieci do adopcji. Czasami dwa lub trzy lata. /.../

Prawo mówi, że różnica wieku między dzieckiem adoptowanym a rodzicem nie może być większa niż 40 lat. Brzmi dobrze, ale najpierw trzeba się zapisać na kurs. Nie zaczynają się one od ręki, ośrodki organizują je zwykle w odstępach półrocznych. Sam kurs trwa około roku. Jeśli szczęśliwie jest kwalifikacja, to idzie się do domu i czeka na telefon adopcyjny.

W Polsce w tym momencie na dziecko czeka się dwa-trzy lata - czyli cała procedura zajmuje około czterech lat, więc nasza para ma 42 lata i może adoptować dziecko dwu-trzyletnie. O niemowlaku nie ma mowy. System jest skonstruowany tak, że adopcja przeznaczona jest dla osób, które w miarę wcześnie się na nią zdecydują.

Czyli nie ma armii dzieci, które czekają tylko na to, żeby zostać adoptowane?

- W Polsce to rodzice czekają na dzieci. Zawiązuje się około trzech tysięcy adopcji rocznie. Można szacować, że co roku ok. 30-40 tysięcy ludzi będzie potrzebowało in vitro. Nie ma takiej możliwości, żeby popyt dostosował się do podaży. /.../  W rodzinnych domach dziecka, domach dziecka i rodzinach zastępczych mieszka około 78 tysięcy dzieci, ale to są dzieciaki, które nie mogą być adoptowane. Czasami ich sytuacja prawna jest nieuregulowana. Czasami są niepełnosprawne, mają 16 lat. Czasami to wielodzietne rodzeństwa, a rodzeństw w Polsce nie rozdzielamy. A każdy, kto chce adoptować dziecko, marzy o niemowlaku, żeby nawiązywać więź od początku, budować relację od najwcześniejszych tygodni. To zrozumiałe. /.../


20:53, katarzynaformela , adopcja
Link Dodaj komentarz »
środa, 08 kwietnia 2015
niedziela, 29 marca 2015
piątek, 19 września 2014
sobota, 23 sierpnia 2014
niedziela, 21 października 2012

magazyn.netmama.pl

W Polsce adopcja dziecka przez pary homoseksualne jest niedozwolona, ale ponieważ legalna jest adopcja dziecka przez samotnych (nie będących w związku małżeńskim) mężczyzn bądź kobiety, zdarza się, że dziecko trafia do osoby o odmiennej orientacji seksualnej. Przeczytaj ten artykuł i dowiedz się, jaki stosunek do adopcji dziecka przez pary homoseksualne mają inne kraje.

W Stanach Zjednoczonych lub Australii adopcja dziecka przez pary homoseksualne jest dozwolona i przebiega tak samo, jak tradycyjna adopcja. W Europie adopcja dziecka przez związki gejowskie lub lesbijskie legalna jest w Belgii, Danii, Wielkiej Brytanii, Holandii, Norwegii, Szwecji, na Islandii, a także w katolickiej Hiszpanii. W Polsce, adopcja dziecka przez pary tej samej płci jest niedozwolona. Oczywiście dziecko może zostać adoptowane przez jedno z partnerów, ale nigdy jako para, jak to ma miejsce w przypadku małżeństw.

Adopcja dziecka przez pary homoseksualne: sytuacja w Polsce

Adopcja dziecka to bardzo poważny krok zarówno dla przyszłych rodziców, jak i dla dziecka, dlatego też kwalifikacja i selekcja kandydatów powinna być bardzo uważna. Zazwyczaj na adopcję dziecka największe szanse mają małżeństwa z minimalnym 5-letnim stażem, posiadające odpowiednie warunki mieszkalne i sytuację materialną. Jednak zdarza się również, że dzieci wychowywane są przez pary homoseksualne, np. w przypadku, gdy jeden z partnerów posiada biologiczne dzieci, rozstaje się z partnerem i wiąże z osobą tej samej płci.

Jednak, żeby adopcja dziecka przez pary homoseksualne była w Polsce legalna trzeba będzie trochę poczekać. Przede wszystkim powinno uregulować się sprawy związane z legalizacją zwiążków homoseksualnych, czyli np. wprowadzić prawo do zawierania związków partnerskich.
Poza tym w wykonanym w 2006 roku sondażu, w sprawie adopcji dzieci przez pary tej samej płci, Polska znalazła się, obok Malty, na ostatnim miejscu w całej Unii Europejskiej. Tylko 7% Polaków opowiedziało się za zalegalizowaniem adopcji dziecka przez pary homoseksualne. W Holandii prawo to poparło 69% społeczeństwa, w Szwecji 51%, a w Austrii 44%.

Kontrowersyjna dyskusja

Pomimo powoli rosnącej akceptacji dla gejów i lesbijek w Polsce, temat ludzi o odmiennej orientacji jest wciąż dość drażliwy i kontrowersyjny. Nie mówiąc już o zawieraniu przez osoby homoseksualne związków małżeńskich, czy adoptowaniu dziecka. Jednak w dyskusjach na ten temat coraz częściej pojawiają się pytania: Czy lepszy jest pełen miłości dom stworzony przez parę homoseksualną, czy rodzina, w której dziecko nie zaznaje miłości, jest bite lub krzywdzone? Czy para o tej samej płci nie jest w stanie stworzyć takiego samego domu jak małżeństwo heteroseksualne? I jak może wpłynąć na rozwój dziecka obecność dwóch tatusiów lub mam? I czy jest to lepsze, czy gorsze od wychowywania dziecka przez samotne matki lub ojców?


Jedno jest pewne – orientacja seksualna nie ma wpływu na predyspozycje  i zdolność do właściwego wychowania  dziecka.

Posiadanie biologicznego dziecka przez osoby homoseksualne

Czasem zdarza się, że osoby homoseksualne posiadają biologiczne potomstwo. Wiąże się to z faktem, iż często dopiero po narodzinach dziecka, odkrywają one w sobie pociąg do osób tej samej płci. Ich dzieci dorastają zatem po części w środowisku homoseksualnym. Przeciwnicy adopcji przez pary homoseksualne twierdzą jednak, że wychowywanie dziecka przez osoby tej samej płci wywołuje u malucha skłonności homoseksualne. Zwolennicy uważają natomiast, że w ten sposób dziecko jest bardziej tolerancyjne i uwrażliwione społecznie, a to dwa ważne czynniki, prowadzące do pozytywnych zmian i obalania stereotypów w społeczeństwie.

06:59, katarzynaformela , adopcja
Link Dodaj komentarz »
środa, 21 marca 2012

tvn24.pl

Dzieci w rodzinnych domach zastępczych miały zostać otoczone wszechstronną opieką, wspieraną przez specjalnych koordynatorów. Ale nie są. Brakuje na to pieniędzy. Pozostawieni sami sobie zastępczy rodzice zwracają się o pomoc do samorządów, gdzie czasami otrzymują... propozycję oddania dzieci.

Według deklaracji rządu, przygotowując nową ustawę, kierowano się tylko dobrem dziecka. Jednak to dobro bardzo szybko ustąpiło miejsca wartościom materialnym. W celach oszczędnościowych zapisy zmieniano jeszcze przed wejściem w życie ustawy, a obecnie w Senacie jest już kolejna nowelizacja. /.../

10:30, katarzynaformela , adopcja
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 01 marca 2012

krytykapolityczna.pl

/.../ Dowiadujemy się, że adopcja przez rodziny homoseksualne może mieć miejsce w wyjątkowych sytuacjach. Np. jeśli jest to naturalne dziecko jednego z partnerów, i tak już wychowywane w tej rodzinie, a drugi naturalny rodzic zmarł. Prawda, że to przemawia do wyobraźni? I czy nie jest słodkie takie pochylenie się nad przypadkami z życia? Jednak wyjątki wyjątkami, ale zdrowy rozsadek powinien nam podpowiadać, że preferowana, najlepsza dla dziecka rodzina powinna być heteroseksualna.

I już jesteśmy w domu. Najważniejsze jest dobro dziecka, dobro dziecka najlepiej realizują opiekunowie hetero. Jeśli więc odmawia się prawa lesbijkom czy gejom do adopcji, to ze względu na dobro dziecka, a nie na ich orientację. Wilk równouprawnienia syty i owca tradycjonalizmu cała.

Gdyby ktoś miał jakieś wątpliwości Wielowieyska ostrzega:

Rzecz w tym, by poprawność polityczna nie zawiodła nas na manowce. Nie można zrównywać prawa do adopcji dla par heteroseksualnych i homoseksualnych. Brytyjska agencja adopcyjna Catholic Care (CC) dawała dzieci do adopcji tylko parom heteroseksualnym. Komisja nadzorująca działalność organizacji wyższej użyteczności w Anglii i Walii uznała, że to dyskryminacja osób o innej orientacji seksualnej. I agencję zamknięto. To absurdalna sytuacja…

Może warto dodać, że – o ile mi wiadomo – nie tylko hetero, ale także kato. Finansowana przez państwo agencja. Tak się składa, że w państwie tym mieszkają ludzie różnej wiary i o różnej orientacji. Mnie nie dziwi ani nie oburza, że jeśli państwo coś finansuje, to chce, żeby wszyscy mogli z tego korzystać i nie chce zaakceptować faktu, że preferowana jest jedna grupa – kato-hetero. Może ktoś zaczął podejrzewać, że nie chodzi tu o dobro dzieci, tylko właśnie tej grupy?

W Polsce jest coraz więcej katolickich ośrodków adopcyjnych. I nie miałabym nic przeciwko temu, żeby rzecznik praw obywatelskich sprawdził, czy nie preferują one jako rodziców katolików. Bo najważniejsze jest dobro dziecka, a gdzie będzie mu lepiej niż w katolickiej rodzinie?

To nie jest czepianie się GW, to tylko obserwacje. Wiem, nie wolno mi czepiać się GW, bo sama do niej kiedyś pisałam. GW ma prawo do swojego Kościoła, swoich ateistów i swojej homoadopcji, która polega na tym, że jest dopuszczalna, ale ma jej nie być, no chyba, że w drodze wyjątku. Nie chcę tylko, by ktoś mi wmawiał, że jest to ostoja laickiego liberalizmu. A poza tym cieszę się, że piszę dla portalu KP, w związku z czym czuję się zwolniona z obowiązku przekonywania kogokolwiek, że dwie lesbijki mogą wychować dziecko równie dobrze jak para mieszana. Bo nie ma to jak matka, chyba że dwie. 

19:26, katarzynaformela , adopcja
Link Dodaj komentarz »
sobota, 25 lutego 2012

mowimyjak.pl

/.../ Posiadanie potomstwa i jego wychowanie to podstawowe prawo każdej rodziny. Co w przypadku, gdy rodzinę tworzy para homoseksualna? /.../

Pełnię praw adopcyjnych wprowadziła Belgia, Holandia, Wielka Brytania, Szwecja, Norwegia, Islandia, Hiszpania i Andora. /.../

Czy w Polsce będzie możliwa adopcja przez pary jednopłciowe? /.../

Polskie prawo odmawiając adopcji osobom homoseksualnym  działa wbrew Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Znany jest casus francuskiej lesbijki, która oskarżyła swój kraj, iż różnicuje prawo do adopcji ze względu na orientację seksualną osoby. Europejski Trybunał Praw Człowieka 22 stycznia 2008 roku przyznał lesbijce rację powołując się właśnie na zapisy Europejskiej Konwencji.

08:10, katarzynaformela , adopcja
Link Dodaj komentarz »
piątek, 24 lutego 2012

wyborcza.pl

Każdy przypadek adopcji jest inny. W każdym sąd musi brać pod uwagę tylko dobro dziecka, a nie interesy i potrzeby rodziców, a już na pewno nie ich orientację seksualną. Skądinąd byłoby ciekawe, jak by sąd ją badał. /.../

minister Gowin /.../ niech poprze ustawę o związkach partnerskich w imię wartości chrześcijańskich, aby ludzie odmiennej orientacji seksualnej nie byli traktowani jak obywatele drugiej kategorii.
20:37, katarzynaformela , adopcja
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 01 stycznia 2012

wyborcza.pl



 

W stanie Illinois powtórzył się właśnie scenariusz przećwiczony wcześniej w Waszyngtonie i Massachusetts - nowe reguły adopcji spychają Kościół katolicki do narożnika. Wszelkie organizacje charytatywne, które opiekują się sierotami i wyszukują dla nich rodziców zastępczych, muszą brać pod uwagę zgłoszenia par lesbijskich i gejowskich. Jeśli tego nie robią, dopuszczają się dyskryminacji mniejszości seksualnych i tracą prawo do dotacji stanowych oraz federalnych.- Obaj jesteśmy katolikami, kochamy nasz Kościół, ale Kościół zatrzasnął nam drzwi przed nosem - opowiada dziennikarzom "New York Timesa" Tim Kee, nauczyciel z Illinois, który razem ze swym partnerem chciał adoptować dziecko. - W dodatku jesteśmy dyskryminowani za nasze własne pieniądze, czyli za pieniądze podatników, które idą na sponsorowanie działalności charytatywnej Kościoła katolickiego!

Organizacje katolickie odsyłały gejów, lesbijki i pary żyjące bez ślubu do niekatolickich fundacji adopcyjnych. Latem 2012 r. władze stanu Illinois zdecydowały, że nie będą tego dłużej tolerować, i zapowiedziały, że wstrzymają dotacje dla katolików.

Postawieni pod ścianą biskupi katoliccy woleli zrezygnować z udzielania pomocy sierotom i porzuconym dzieciom, niż oddawać dzieci gejom. Złożyli pozew w sądzie przeciwko stanowi, ale w sierpniu sędzia orzekł, że państwo nie ma obowiązku udzielać dotacji obywatelom ani organizacjom, więc prawo nie zostało złamane.
19:58, katarzynaformela , adopcja
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 25 lipca 2011

Ministerstwo Pracy, Spraw Rodzinnych i Społecznych Słowenii potwierdziło, iż po raz pierwszy w Słowenii ma miejsce adopcja dziecka biologicznego partnerki.

Zaznaczono, iż z uwagi na obowiązujące przepisy potencjalna odmowa takiej adopcji - przy spełnianiu wszystkich warunków wymaganych w wypadku przysposobienia - byłaby niedopuszczalną dyskryminacją ze względu na orientację seksualną. Mogłaby także naruszać Konstytucję Europejską Konwencji Praw Człowieka oraz być sprzeczna z orzeczeniami Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w tej dziedzinie.

Podkreślano, że ​​właściwe władze w procesie weryfikacji wniosku o adopcję nie znalazły żadnych technicznych przeszkód, które mogłyby dyktować odrzucenie wniosku o przysposobienie.

Natomiast w procesie adopcyjnym, wielokrotnie stwierdzano, że takie adopcje są "absolutnie w najlepszym interesie dziecka by żyło w środowisku sobie znanym - w odpowiednim środowisku rodzinnym, w pełni bezpieczeństwa i wsparcia, co jest niezbędne do prawidłowego rozwoju dziecka."
(źródło)

14:20, katarzynaformela , adopcja
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 19 czerwca 2011
Sejm odrzucił poprawkę do ustawy o wspieraniu rodziny i pieczy zastępczej, która zakazała homoseksualistom pełnienia funkcji rodziców zastępczych i prowadzenia rodzinnych domów dziecka.

 
09:36, katarzynaformela , adopcja
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 14 czerwca 2011

W Czechach po 4 latach obowiązywania ustawy o związkach partnerskich w czerwcu b.r. jedna z par będąca w formalnie zawartym związku stała się rodzicami zastępczymi dla osieroconego dziecka

- oficjalnie: jedna z osób związku partnerskiego ma status rodzica zastępczego (badane były dwie osoby związek tworzące, pod kątem czy dają rękojmię odpowiedniego zabezpieczenia potrzeb dziecka).

Więcej tutaj (j. ang.)

15:53, katarzynaformela , adopcja
Link Dodaj komentarz »

Według danych spisowych, mimo różnych barier prawnych, wzrasta w USA liczba adopcji dzieci przez pary osób tej samej płci.

I tak, podczas gdy w 2000 r. odnotowano 8% adopcji prze
z pary jednopłciowe, to już w 2009 r. było ich 19%.

W Stanach Zjednoczonych na adopcję aktualnie czeka około 115 tysięcy dzieci.

 


Więcej tutaj (j. ang.)

O sprawie pisze Wyborcza

11:59, katarzynaformela , adopcja
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2