Dom, rodzina - z kraju i ze świata z osobistej perspektywy: prywatny blog prywatnej osoby
Flag Counter
Blog > Komentarze do wpisu

Wszystko o adopcji w Polsce

źródło

Nie możesz mieć własnego dziecka, to adoptuj - radzą przeciwnicy in vitro. To absurd - denerwuje się Anna Krawczak, prezeska Stowarzyszenia "Nasz Bocian", zrzeszającego osoby zmagające się z niepłodnością. Jak przekonuje, nie każdy człowiek nadaje się na rodzica adopcyjnego, niezależnie od tego, czy może mieć biologiczne dzieci, czy nie. Poza tym w Polsce to rodzice czekają na dzieci do adopcji. Czasami dwa lub trzy lata. /.../

Prawo mówi, że różnica wieku między dzieckiem adoptowanym a rodzicem nie może być większa niż 40 lat. Brzmi dobrze, ale najpierw trzeba się zapisać na kurs. Nie zaczynają się one od ręki, ośrodki organizują je zwykle w odstępach półrocznych. Sam kurs trwa około roku. Jeśli szczęśliwie jest kwalifikacja, to idzie się do domu i czeka na telefon adopcyjny.

W Polsce w tym momencie na dziecko czeka się dwa-trzy lata - czyli cała procedura zajmuje około czterech lat, więc nasza para ma 42 lata i może adoptować dziecko dwu-trzyletnie. O niemowlaku nie ma mowy. System jest skonstruowany tak, że adopcja przeznaczona jest dla osób, które w miarę wcześnie się na nią zdecydują.

Czyli nie ma armii dzieci, które czekają tylko na to, żeby zostać adoptowane?

- W Polsce to rodzice czekają na dzieci. Zawiązuje się około trzech tysięcy adopcji rocznie. Można szacować, że co roku ok. 30-40 tysięcy ludzi będzie potrzebowało in vitro. Nie ma takiej możliwości, żeby popyt dostosował się do podaży. /.../  W rodzinnych domach dziecka, domach dziecka i rodzinach zastępczych mieszka około 78 tysięcy dzieci, ale to są dzieciaki, które nie mogą być adoptowane. Czasami ich sytuacja prawna jest nieuregulowana. Czasami są niepełnosprawne, mają 16 lat. Czasami to wielodzietne rodzeństwa, a rodzeństw w Polsce nie rozdzielamy. A każdy, kto chce adoptować dziecko, marzy o niemowlaku, żeby nawiązywać więź od początku, budować relację od najwcześniejszych tygodni. To zrozumiałe. /.../


niedziela, 16 sierpnia 2015, katarzynaformela
2015/08/16 20:53:20

Polecane wpisy