Dom, rodzina - z kraju i ze świata z osobistej perspektywy: prywatny blog prywatnej osoby
Flag Counter
Blog > Komentarze do wpisu

Czas na czynną równość, czyli jak to z małżeństwami w Polsce jest (cz. II)

Podobnie, jak w Polsce, również w kilku (dokładnie 13-stu) innych państwach, w konstytucjach tych krajów zamieszczono zapisy ograniczające dostęp do instytucji małżeństwa przez pary osób tej samej płci (państwa te to: Azerbejdżan, Armenia, Białoruś, Bułgaria, Chorwacja, Czarnogóra, Litwa, Łotwa, Mołdawia, Słowacja, Serbia, Ukraina i Węgry).

W Polsce, dodatkowo, w roku 2011 próbowano także wprowadzić do prawa prywatnego międzynarodowego zapis mający na celu zablokowanie prób dochodzenia przez pary będące po ślubie za granicą uznania ich formalnie zawartych związków w innych krajach. Poprawka ta jednak nie została przyjęta. 

6 państw natomiast - mimo, że nie ma u siebie równości małżeństw - uznaje małżeństwa zawarte przez pary jednopłciowe za granicą.

Przyjmując w 1997 r. Konstytucję RP zakładano, że jej - kompromisowe z Kościołem Rzymsko-katolickim - zapisy zostaną ocenione / zweryfikowane po 10 latach jej obowiązywania. Do dzisiaj tego nie zrobiono. Stąd też, m.in., profesor Ewa Łętowska (czytaj: Dyskusja o związkach partnerskich jest zakłamana) zauważa: - Zrozumiałe jest pytanie, czy wobec tego, że od uchwalenia konstytucji minęło lat prawie dwadzieścia, to czy jest czas na rewizję kompromisu konstytucyjnego. Dodaje też (tym razem w wywiadzie dla Polityki Krytycznej), że: Obserwatorzy naszego życia publicznego, media, komentatorzy nie będący prawnikami, a nawet prawnicy trochę mniej przygotowani zawodowo nie dostrzegają, że prawo często występuje - tak jak w tym przypadku - w roli maczugi, czy parawanu. /.../ nasza demokracja nie jest czysto większościowa, ale liberalna i funkcjonuje w granicach państwa prawa. Zatem nie tylko dopuszcza, ale wymaga obrony praw mniejszości. Przypomina również - dla Kultury Liberalnej - w jakich warunkach kompromis konstytucyjny z 1997 r. został zawarty i mówi co z niego dla nas dzisiaj wynika. 

Obecnie podnoszone jest np. to, że art. 18 Konstytucji - w brzmieniu przyjętym pod naciskiem środowisk związanych z KRK - nie jest ani definicją małżeństwa, ani nie powinien być podnoszony jako argument przeciwko prawom (w tym do małżeństwa właśnie) związków osób tej samej płci, przeciwko rodzinom, które poprzez swoje związki ze sobą tworzą. Nie powinien stanowić narzędzia do dyskryminacji kogokolwiek w Polsce.

Kolejną organizacją pozarządową, która - w 2014 roku - w ramach Trójmiejskiej Manify - podniosła postulat równości małżeństw w Polsce było Stowarzyszenie Tolerado.

Prof. Tadeusz Bartoś, teolog zaznacza, że dzięki skutecznym działaniom hierarchów i świeckich katolików tkwimy w kuriozalnej sytuacji wymyślania jak bardzo prawne uporządkowanie jednego typu związków monogamicznych może zaszkodzić innemu typowi związków monogamicznych. Postuluje, że należy podnieść w Polsce sprawę legalizacji małżeństw osób tej samej płci.

Dr Adam Bodnar, w wywiadzie dla liberte.pl (Czas na małżeństwa) wypowiedział się następująco: Nie widzę powodów, aby osoby, które mają tak z natury, że kochają osoby tej samej płci były z góry skazane na społeczne i prawne wykluczenie. Ich prawa mają umocowanie w Konstytucji, a rolą demokratycznego państwa jest brać pod uwagę i uwzględniać ich interesy - w celu zapewnienia im szczęścia jako równoprawnym obywatelom. 

W wywiadzie tym Adam Bodnar przedstawia wnikliwie jak wyglądała / wygląda droga do pełnej równości małżeństw w USA i odnosi się (w tym kontekście) do sytuacji w Polsce. Wskazuje, że - z uwagi na art. 18 polskiej Konstytucji - forma małżeństwa kobiety z mężczyzną ma ochronę konstytucyjną, natomiast inne formy małżeństwa (niż K+M) mają ochronę ustawową (więc słabszą).  Nie unikniemy za kilka lat dyskusji na temat możliwości zawierania małżeństw przez osoby tej samej płci

Prof. Monika Płatek, w tekście Art. 18 Konstytucji RP - krok po kroku - wykłada znaczenie normy konstytucyjnej zawartej w powyższym artykule polskiej Konstytucji. [Ustawodawca] nakazał właśnie w art. 18 Konstytucji RP takie uregulowanie sytuacji par bez względu na płeć, by nie były w stworzonej rodzinie, w macierzyństwie i rodzicielstwie dyskryminowane. /.../ Nie przez przypadek tekst art. 18 się cenzuruje i przekręca ucinając to wszystko co ujawnia próbę dyskryminacji pod tytułem, że zmusza nas do tego konstytucja.

Dr Dorota Pudzianowska szczególny nacisk kładzie właśnie na niedyskryminację żadnej rodziny (czytaj: Rodzina ponad wszystko, liberte.pl): Jeśli ochrona tradycyjnego małżeństwa wymaga zdaniem większości posłów i posłanek, by nie instytucjonalizować związków w innej formie, to trzeba, żeby sobie uzmysłowili, że ta ochrona odbywa się kosztem ochrony rodziny, również takiej, w której wychowują się dzieci.

Aktualnie, np. Helsińska Fundacja Paw Człowieka w ramach Programu Spraw Precedensowych (ale także i Kampania Przeciw Homofobii i inne podmioty) prowadzi sprawy sądowe m.in. właśnie z zakresu dyskryminacji ze względu na orientację psychoseksualną - osób nieheteroseksualnych i rodzin tworzonych przez pary osób tej samej płci - wykazując w poszczególnych sprawach, że państwo polskie dopuszcza się dyskryminacji wobec rodzin.  Kilka z tych spraw zostało już skierowanych - jako skarga na Polskę - do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, oraz do Parlamentu Europejskiego. Czekamy na jej przyjęcie i rozpatrzenie.

 

Część I - TUTAJ

Część III - TUTAJ


poniedziałek, 30 czerwca 2014, katarzynaformela
2014/06/30 12:38:52

Polecane wpisy