Dom, rodzina - z kraju i ze świata z osobistej perspektywy: prywatny blog prywatnej osoby

LED Text Scroller
Miłość nie wyklucza - żądamy ustawy o związkach partnerskich!

Kiedy koniec wojny polsko-tęczowej?„Replika” wraz z Fundacją im. Róży Luksemburg i KP - 02.12.2013 by Krytyka Polityczna on Mixcloud

Flag Counter
Blog > Komentarze do wpisu

Wiertarka - damska rzecz


Magdalena Czajkowska, prezeska Stowarzyszenia "Babieloty".

Organizują projekt, w ramach którego uświadamiać będą o mitach dotyczących płci. Powołały stowarzyszenie, którego celem jest wsparcie i inicjowanie twórczych i edukacyjnych działań kobiet.

Najpierw była to nieformalna grupa przyjaciółek, koleżanek i znajomych, zajmująca się różnymi dziedzinami sztuki, pedagogiki czy psychologii. Panie współpracowały z innymi organizacjami, aż nadszedł moment, w którym postanowiły działać na własny rachunek. I tak, pod koniec 2010 roku, powstało w Gdańsku Stowarzyszenie Babieloty.

- Wspieramy kobiety, inicjujemy ich działalność, głównie twórczą, artystyczną, ale także edukacyjną i społeczno-zawodową - mówi Magdalena Czajkowska, artystka-plastyk, prezeska i pomysłodawczyni Stowarzyszenia "Babieloty".

- Członkinie stowarzyszenia wystawiają swoją sztukę, a my je wspieramy, pomagamy w promocji. Organizujemy warsztaty np. florystyczne, dekoracji wnętrz, a także psychologiczne. Współpracują z nami panie z wydziału psychologii UG. Chcemy pokazać płeć kulturową, co ze sobą niesie, schematy dotyczące stereotypów w życiu codziennym. Naszym celem jest uświadomienie kobiet. Chcemy, żeby nie bały się podejmować zadań powszechnie uważanych za męskie.

"Babieloty" pracują obecnie nad realizacją projektu pt: "I co się dziwisz?". Będzie on polegał na przedstawieniu - poprzez wystawę fotograficzną - kobiet wykonujących zawody powszechnie przypisane mężczyznom lub posiadające zainteresowania określane jako męskie.

Dzięki tym zdjęciom "Babieloty" pragną pokazać kobiety, które odważyły się przełamać pewne bariery. Wystawie towarzyszyć ma cykl warsztatów i wykładów dotyczących stereotypowego postrzegania kobiet w świecie oraz ról kobiecych i męskich w społeczeństwie.

Co ciekawe, w ich trakcie uczestniczki warsztatów nauczą się wymiany koła czy żarówki w samochodzie oraz jak posługiwać się wiertarką. Te czynności przeważnie wykonują mężczyźni, a przecież, jak uważa Czajkowska, nie ma żadnych przeciwwskazań, aby kobiety, jeśli tylko będą chciały, mogły się tym zajmować. Mają uwierzyć, że też mogą to robić. Projektowi towarzyszyć będzie blog, na którym znajdzie się relacja z przygotowań i realizacji samego projektu, a także z późniejszych warsztatów tematycznych.

Działalność "Babichlotów" skierowana jest do kobiet z bardzo prozaicznego powodu. Założycielki stowarzyszenia oraz członkinie same są kobietami i na własnej skórze odczuwają stereotypy szalejące w społeczeństwie.

- Zajmuję się artystycznym malowaniem wnętrz, np. są to tynki dekoracyjne - opowiada Czajkowska. - I trafiam na taką budowę, gdzie jest już ekipa remontowa, oczywiście męska. Wywołuję i obserwuję różne reakcje. Wzbudzam śmiech, bo też przychodzę z takimi narzędziami, jak panowie cekolujący ściany. Więc najpierw są albo żarty, albo głupie pytania w stylu: czy potrzymać pani drabinę? Nie traktują mnie poważnie. Chodzę także na ryby, lubię wędkować, ale unikam nad wodą miejsc, gdzie są panowie. Bo zawsze jest jakaś dziwna reakcja na widok kobiety z wędką. A co jest w tym niesamowitego? Byłam w Norwegii na rybach i tam nikt się nie dziwił, tam wędkarstwo jest dla wszystkich. Norwegowie nie mają pojęcia, że to może być dla kogoś dziwne.

Może się więc nasuwać wniosek, że uświadamiające warsztaty są potrzebne nie tylko kobietom, ale również, a może głównie - mężczyznom.

- To działa w dwie strony - potwierdza Czajkowska. - Możemy uświadamiać kobiety, ale panowie też mają z tym problem, bo są zawody czy zainteresowania, których mężczyznom nie wypada wykonywać. Nie spotkałam się np. z tym, żeby mężczyzna był stylistą paznokci albo kosmetyczką. Pewne rzeczy mamy zakodowane bardzo głęboko, podświadomie, to jest społecznie oczywiste. Jednak zdecydowanie za mało jest kobiet w dziedzinach życia uważanych za męskie. Może być tak, że to same kobiety nie chcą iść w tą stronę i wtedy jest to ich wybór. Ale chcemy, żeby był to wybór w pełni świadomy, a nie narzucony przez stereotypy i kulturowe wzorce.
(źródło)

czwartek, 10 marca 2011, katarzynaformela
2011/03/10 19:33:12