Dom, rodzina - z kraju i ze świata z osobistej perspektywy: prywatny blog prywatnej osoby

STRATEGIE QUEER – Katarzyna Harężlak: Definiowanie aseksualności przez użytkowników forum internetowego SEA from Nyorai (: TV :) on Vimeo.

2.DEBATA cz.1 from KNH on Vimeo.

2. Rodzicielstwo kobiet nieheteronormatywnych from KNH on Vimeo.

Flag Counter
Blog > Komentarze do wpisu

Pary: MARIA DĄBROWSKA I ANNA KOWALSKA

Maria i Anna przeżyły razem ponad 20 lat.

MARIA DĄBROWSKA (1889-1965)

W 2005 roku minęła 40 rocznica śmierci Marii Dąbrowskiej. Zazwyczaj podobny jubileusz nie jest zbyt istotny i szczególnie czczony. Zupełnie inaczej rzecz przedstawiała się w tym wypadku, z okazji rocznicy pojawiły się nie tylko artykuły na temat pisarki, ale także wydano zbiór listów Marii i Mariana Dąbrowskich Ich noce i dnie z lat 1909-1925 opracowany przez Ewę Głębicką. Jednak przede wszystkim minął termin zastrzeżony w testamencie przez samą pisarkę uniemożliwiający publikację w całości prowadzonych przez ponad pół wieku Dzienników, które przez wielu uważane są za jej największe literackie osiągnięcie.

Maria Szumska, potem Dąbrowska, urodziła się 6 października 1889 roku w Rusowie koło Kalisza. /.../ w wieku zaledwie 36 lat, została wdową, nagle zmarł jej ukochany mąż Marian. Nieoczekiwanie, także dla samej siebie, szybko związała się z kolejnym mężczyzną - Stanisławem Stempowskim. Paradoks życia prywatnego Dąbrowskiej polega na tym, że nie tylko uczniowie uczący się o niej w szkole, ale także wielu jej współczesnych nie przypuszczało, że ta mało efektowna kobieta może mieć w ogóle potrzeby erotyczne. Dąbrowska faktycznie nie była typem zalotnisi, raczej wręcz przeciwnie: niska, drobna, nie malowała się i nie nosiła biżuterii, ubierała się skromnie, preferowała styl sportowy, lubiła garnitury, przez całe lata nosiła taką samą fryzurę. /.../ Marian Dąbrowski poznał żonę ze Stanisławem Stempowskim, z którym przeżyła następne lata, choć nigdy nie zalegalizowali związku. /.../ Pod koniec lat 20. przeżyła intensywny romans z Jerzym Czopem, niedoszłym doktorem medycyny i właścicielem uzdrowiska w Jaworzu. /.../ Zupełnie inaczej rzecz przedstawia się ze związkami kobiecymi, które nie zostają dopowiedziane ani nazwane. /.../ nie czuła solidarności z osobami homoseksualnymi. /.../ Dwa lata przed śmiercią zapisze po lekturze biografii Leonarda da Vinci: „Dziwne zawsze interpretacje homoseksualizmu. Autorka wspominając o zajściu z policją obyczajową prześladującą oskarżonych, a m.in. Leonarda o homoseksualizm - pisze: «Czyż można by przypuszczać, że jakieś nieczyste pragnienia ukrywały się za tym głodem piękna, który skierował Leonarda ku młodym ludziom o z lekka niewieścim wdzięku?». Że brutalne i cyniczne wtargnięcie policji w sprawy intymnie osobiste może człowiekiem wstrząsnąć na całe życie, to pewne. Ale dlaczego homoseksualizm nazywać «nieczystym pragnieniem», «brudem» itp. Taka sama miłość jak inne - może być «czysta» lub «nieczysta», zależnie od wzajemności - może być rozpustą lub wielkim szczęściem" (12 VIII 1963). /.../ Jeszcze ciekawszy do analizy wydaje się opis sióstr Górskich prowadzących w Tatrach kawiarnię „Pod 7 kotami" kończący się słowami: „Breza powiedział, że to żadne «siostry» rodzone czy stryjeczne, tylko «małżeństwo», znane z odwiecznej miłości. Owa druga z tej pary w czasie naszego picia herbaty nie odzywała się, tylko cerowała pończochy. Jest głuchawa" (11 I 1953). Pisarska sugeruje, że za zainteresowaniem intymną relacją tych kobiet stoi Breza, ona powtarza jedynie jego słowa.

/.../ Maria zakochała się w Stasi. Uczucie nie miało jednak szansy przetrwać, po rozstaniu i powrocie do Warszawy były listy, oczekiwanie, plany spotkania, ale także niepewność i wątpliwości, a przede wszystkim sny: „Drugi sen był jak co noc o Stasi" (25 IV 1941); „Miałam dziś sen o Stasi, po którym zbudziłam się zrozpaczona, przerażona, niepocieszona. Śniło mi się, że jakimś sposobem znalazłam się we Lwowie - i że cały dom Ineczków przyjął mnie wrogo. Wyrzekano z powodu listów do nich pisanych. Stasia brutalnie na mnie nakrzyczała, że ją zawsze męczyłam - ona, która przecież sama zainicjowała naszą przyjaźń, wyciągnęła do mnie rękę i serce. /.../ W Dziennikach pisarka, dowiedziawszy się o śmierci ukochanej, zapisała: „Jestem zupełnie zdruzgotana i ani na chwilę z myśli i z oczu nie schodzi mi jej wdzięczna postać. Tak skończyła się ostatnia miłość mojego życia. [...] O Stachno, śliczna, droga Stachno, ty niezawodne hojne serce..." (21 XII 1942). Jednak ostatni związek w życiu Dąbrowskiej ciągle był przed nią. W czasie wojny zaprzyjaźniła się z pisarskim małżeństwem Anny i Jerzego Kowalskich, i właśnie Kowalska stanie się najważniejszą osobą w ostatnich latach jej życia. To związek trudny, wyniszczający, pełen rozstań, powrotów, wymówek, niepewności i zazdrości. Autorka Nocy i dni zapisze rozpaczliwie: „Głupia Anno - Ty, która krzyczysz, że giniesz z miłości dla mnie - wiedz, że jest na odwrót niż sądzisz". Wystarczała chwila rozstania, by zaczynała tęsknić: „O, smutno, nudno, źle bez Anny...". (6 IX 1943). /.../ Gdy dwa lata później Jerzy umiera, Anna na dobre związuje się z Dąbrowską, przeprowadza do Warszawy. Po śmierci Stempowskiego na początku 1952 roku kilkakrotnie będą podejmowały próby wspólnego zamieszkania. Z wiekiem Dąbrowska, coraz więcej chorując i mając problemy z niemocą twórczą, staje się rozgoryczona, drażliwa, niechętna wszystkim i wszystkiemu. Zapisem tego stanu są oczywiście Dzienniki, pełne złośliwych, często megalomańskich, ale również przenikliwych notatek. Dostaje się także Kowalskiej, powodem sporów jest często dziecko: „Na punkcie Tulci Anna jest «niedotykalna». «Nic nie wiesz, nic nie rozumiesz» - odpowiada, gdy ośmielę się zrobić jakąś uwagę". Dąbrowska kurczowo trzymała się młodszej o 14 lat Anny, tylko w niej widząc bodziec do tworzenia, a jednocześnie nie potrafiła z nią żyć: „Z wielkim zmartwieniem widzę, że nie jestem zdolna do życia rodzinnego, do którego tak tęsknię. A właściwie byłabym zdolna, tylko że takie życie musi polegać na podziale pracy, jaki pomiędzy mną i Anną jest niemożliwy. Ja potrzebuję, żeby ktoś mi najbliższy wziął w swoje ręce tzw. «sprawy życiowe», abym miała mój cały czas na pracę. Anna potrzebuje absolutnie tego samego i nikt na świecie nie może wymagać ani nawet pragnąć, żeby się zajmowała czymkolwiek innym jak tylko sobą i swoją pracą. Już zajmowanie się Tulcią czyni ją nieszczęśliwą. Stąd widzę, że nasz projekt zamieszkania razem, jeśliby się zrealizował, przyniesie nam tylko cierpienie, przy najlepszych nawet chęciach i woli. /.../mumiera w 1965 roku, mając 75 lat. Pięć lat później wychodzi niepełna wersja Przygód człowieka myślącego z przedmową Anny Kowalskiej. W chwili ukazania się książki nie żyła już także Kowalska, która zmarła niespełna cztery lata po śmierci partnerki.

[Fragment książki Krzysztofa Tomasika Homobiografie. Pisarki i pisarze polscy XIX i XX wieku (Wydawnictwo Krytyki Politycznej, Warszawa 2008) www.krytykapolityczna.pl (ŹRÓDŁO)]

W roku 1954 Anna Kowalska przeniosła się do Warszawy i zamieszkała z córką wraz z Marią Dąbrowską (w obszernym mieszkaniu w przedwojennej kamienicy w Al. Niepodległości). W roku 1963 wspólnie odbyły wyprawę od Włoch, Szwajcarii i Paryża - odwiedzając m.in. Jerzego Giedroycia i Jerzego Stempowskiego. Włączyła się w życie literackie stolicy. Należała do ZLP i Pen Clubu. Była jedną z sygnatariuszek tzw. Listu 34 skierowanego do premiera Cyrankiewicza w sprawie wolności kultury. Mimo postępów choroby śledziła wydarzenia marcowe, gorzko stwierdzając w dzienniku antydemokratyczne działania władz.

Kowalska miała orientację biseksualną. W roku 1941 poznała we Lwowie Marię Dąbrowską, po dwóch latach przeniosła się wraz z mężem do Warszawy, osiadając w domu przy ul. Polnej, w którym od lat mieli mieszkanie Dąbrowska i Stanisław Stempowski. Wkrótce zawiązała się między kobietami przyjaźń, a z czasem namiętna miłość.Nie był to związek łatwy: "To, co dzieje się między Anną i Marią, jest miłosną grą; namiętność miesza się z nienawiścią, fascynacja z niechęcią, a podziw ze zmęczeniem". Anna Kowalska pozostała dozgonną przyjaciółką i towarzyszką życia Dąbrowskiej. Więź trwała także w okresie pobytu Kowalskiej we Wrocławiu i niezależnie od jej macierzyństwa. Wspólne życie w Warszawie to jednak przyjaźń i miłość coraz mocniej dręczące. Kowalska czuła (co relacjonuje w dzienniku) rozdarcie między córkę Tulcię, a Dąbrowską, które nie lubiły się. Przez ostatnie lata życia Dąbrowska mieszkała we własnym domu w podwarszawskim Komorowie. Po jej śmierci w 1965 Kowalską najpierw upokorzył testament partnerki życia (w którym została pominięta), zanim odnalazł się zapis późniejszy, uwzględniający ją i czyniący odpowiedzialną za spuściznę pisarską.

Anna Kowalska miała poglądy polityczne lewicowe (zawsze jednoznacznie dalekie od komunizmu), czując się zarazem chrześcijanką. Ceniona była jako błyskotliwy rozmówca (Maria Dąbrowska podkreślała jej "efektowną umysłowość"), osoba otwarta i tolerancyjna, miała wielu dobrych znajomych pośród pisarzy, traktowana jak autorytet (także w sprawach walki z komunistyczną władzą). Byli to m.in. Jerzy Andrzejewski, Władysław Broniewski, Marian Czuchnowski, Paweł Hertz, Jarosław Iwaszkiewicz, Jan Parandowski, Antoni Słonimski, Julian Stryjkowski, Melchior Wańkowicz, Jerzy Zawieyski, Julia Hartwig. Zawsze mimo to, jak świadczą zapiski w dzienniku, czuła się osamotniona. Pełen emocji portret Kowalskiej dają dzienniki Marii Dąbrowskiej.

Zmarła w 1969 roku, po długich (relacjonowanych w dzienniku) cierpieniach, na chorobę nowotworową. (źródło)

niedziela, 27 czerwca 2010, katarzynaformela
2010/06/27 19:53:02